Wstęp

Sourcing to praca, która polega na przekazywaniu informacji o okazjach inwestycyjnych dla inwestorów.

Mając własne finansowanie kupujemy oczywiście najlepsze okazje dla siebie. W momencie kiedy nie możemy zaangażować czasowo w dany projekt, opłaca się jednak przekazać komuś nieruchomość i zarobić tylko na prowizji.

Kiedy mamy dużo czasu lub odpowiednie umiejętności, warto wykorzystać kapitał drugiej strony i przeprowadzić wspólny deal, który zaowocuje podzieleniem się zyskiem 50/50.

Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Nie wpadajmy w pułapkę nazwy “inwestor”. Inwestowanie to bardziej lokowanie swojego kapitału. Każda inna aktywność związana z nieruchomościami to po prostu zarabianie pieniędzy.

Czasami lepiej przekazać trzy oferty za 10 000 zł, niż szukać ekipy remontowej, przeprowadzać flipa przez pół roku i zarobić 30 000 zł.

Pamiętajmy o tym, że w naszym życiu finansowym liczy się najbardziej nasz czas zaangażowany w zarobienie pieniędzy.

Sztuka inwestowania w nieruchomości polega w głównej mierze na pracowaniu na cudzym kapitale. Im lepsze relacje zbudujemy z inwestorami, tym łatwiej jest nam przeprowadzać większe i bardziej dochodowe projekty.

Historiami z zakresu Sourcingu chcę od kuchni pokazać dlaczego inwestor jest skłonny zapłacić nam tak wysoką kwotę za wysłanego smsa czy jeden telefon.

Więcej na temat sourcingu możesz dowiedzieć się w audycji o sourcingu – ALBRECHT o nieruchomościach.

Okazja inwestycyjna

Dlaczego doszło do transakcji ?

Wyspecjalizowałem się w szukaniu mieszkań poniżej ceny rynkowej.

Tak naprawdę to zajmuje się już teraz budowaniem siatki kontaktów, która podsyła mi takie okazje. Dzięki temu działam w całej Polsce. Łącze osoby z gotówką z osobami, do których trafiają ciekawe mieszkania.

Czasami inwestorzy pytają mnie, dlaczego dziele się swoją wiedzą za darmo w ramach audycji. Odpowiedź jest prosta – poznaje kilkadziesiąt razy więcej wartościowych osób, niż bez dzielenia się wiedzą.

Cała sztuka sourcingu polega więc na zbudowaniu dobrych relacji ze stroną posiadającą kapitał i ze stroną podsyłającą okazje. Kiedy mamy do siebie zaufanie, wystarczy prosta analiza zysku jaki można wygenerować z danego mieszkania.

Prowizje na rynku zwykłego pośrednictwa nieruchomości określają stawki od 1,5% do 3%. W przypadku sourcingu, kieruje się inną zasadą.

Jeżeli inwestor zarobi odpowiednio dużo, to odpowiednio dużo jest w stanie zapłacić mi za przekazanie tematu. Kiedy inwestor nie zarabia na tyle, żeby podzielić się zyskiem – to nie jest nieruchomość, która powinniśmy przekazywać.

 

Kto podesłał okazję inwestycyjną?

Michał, którego poznałem na spotkaniu we Wrocławiu wpłacił zadatek rezerwacyjny na opisywane mieszkanie.

Z racji tego, że nie mógł samodzielnie sfinalizować transakcji, poprosił mnie o przekazanie tej nieruchomości innemu inwestorowi.

Zadatek przepada kiedy kupujący się wycofa, dlatego Michał celowo wprowadził do umowy zapis o możliwości zakupu nieruchomości przez dowolnie wskazaną przez niego osobę trzecią.

Pieniądze z innej transakcji Michała mogły nie pojawić się na czas ostatecznej umowy więc zabezpieczył się w ten sposób. Dzięki temu można było uniknąć utraty zadatku i przekazać mieszkanie innemu kupującemu.

W swoim kalkulatorze w excelu policzyłem wstępne koszty zakupu, remontu i ewentualną cenę sprzedaży nieruchomości. Zysk z arkusza wychodził na ~45 000 zł. Wobec tego przekazałem informacje o tym mieszkaniu Kamilowi, który po własnych oględzinach i analizie kupił to mieszkanie za gotówkę.

Z racji tego, że zysk z Excela dopóki nie wpłynie na konto jest tylko liczbą, ustaliliśmy podział prowizyjny za przesłanie okazji na dwie raty. Umówiliśmy się na pełne 7000 zł, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Płatność w dwóch ratach po 3500 zł. Pierwsza faktura zaraz po przejęciu prawa do nieruchomości, a druga po sprzedaży nieruchomości z oszacowanym przeze mnie zyskiem.

Nieruchomość została kupiona za 180 000 zł, a sprzedana za 259 000 zł. Dzięki temu Kamil po odliczeniu wszystkich kosztów zarobił 46 000 zł w ciągu miesiąca.

Plan został zrealizowany, więc zaraz po zakupie wystawiłem drugą fakturę za pośrednictwo w obrocie nieruchomościami na 3500 zł.

 

Dlaczego warto zajmować się sourcingiem ?

Cały pic w sourcingu polega na tym, że współpracujemy tylko z inwestorami. W normalnym pośrednictwie nieruchomości, musimy zajmować się klientem od A do Z. Trzeba wytłumaczyć proces nabycia nieruchomości, sprawdzić wszystkie dokumenty i przeprowadzić za rękę przez cały proces.

W przypadku przekazywania okazji inwestycyjnej do świadomego inwestora, ograniczamy się tylko do wstępnego oszacowania zysków i biznes planu, który pokaże co można zrobić z daną nieruchomością. Potem łączymy już kapitał z wykonawcą projektu i wystawiamy za to fakturę.

Jeżeli chciałbym policzyć mój średni czas przy każdej transakcji, to statystycznie zarobienie 5000 zł zajmuje mi 10 minut.

Przekazuję numery telefonów, mówię co można zrobić z daną nieruchomością i na co szczególnie należy uważać. Inwestorzy są na tyle świadomi i odpowiedzialni, że i tak wszystko sprawdzą i załatwią sami.

W 90% przypadków nie jestem w mieście, z którego pochodzi transakcja. Nie mogę więc zrobić więcej niż analiza przy komputerze. Dlatego inwestorzy spotykają się osobiście i prowadzą resztę transakcji samodzielnie.

Oczywiście statystykę można ując bardzo kreatywnie, bo poznanie Kamila i Michała zajęło mi znaczniej więcej czasu i pieniędzy. Budowanie siatki kontaktów to przyjemna praca, którą świadomie wykonuje się całe życie.

Z przyjemnością jeżdżę więc na wszystkie spotkania networkingowe bo wiem, że bilet lotniczy i hotel za kilkaset złotych zwróci mi się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Jeżeli na spotkaniu jest 30 osób, to przynajmniej jedna z nich będzie dostarczała mi kapitał, a druga dostarczy mi okazji.

Tak po prostu wygląda dzisiaj moja praca. Spotykam się z wszystkimi inwestorami, by w przyszłości być gotowym na przekazanie mieszkania w kilka minut. W ciągu ostatnich dwóch lat poznałem osobiście ponad 1500 osób, które inwestują w Polsce, Anglii, Norwegii, Irlandii, Holandii, Austrii, Niemczech, Stanach i kilku innych krajach.

Dzisiaj te relacje bardzo często przynoszą spory zysk dla wszystkich stron transakcji.

 

Dlaczego inwestor płaci 7000 zł za jeden telefon ?

Kamil zarobił na nieruchomości 46 000 zł w miesiąc. Miał odpowiedni plan i kupca na tę nieruchomość. Jeżeli nie zadzwoniłbym do niego, nigdy nie trafiłby na te okazje.

Dzisiaj mieszkania pojawiające się w internecie nie są już okazjami.

Inwestorów interesuje teraz wszystko to, co nie jest podane do publicznej wiadomości. Umiejętność wyszukiwania takich okazji jest więc kluczem do zarabiania na nieruchomościach.

Dlatego współpracuję głównie z osobami, które nie wymagają mojego zaangażowania czasowego. Inwestor musi być na tyle samodzielny, żeby załatwił wszystkie sprawy sam.

Czas reakcji na pojawienie się okazji inwestycyjnej to zazwyczaj kilka minut, więc przekazywanie tematu do mocno początkującej osoby spali tylko temat. Dlatego tak istotne są podstawowe umiejętności analizy nieruchomości.

Parametry mieszkania

Miasto Polska
Lokalizacja Wrocław
Typ nieruchomości Ul. Dobra
Stan techniczny 39 m2
Piętro Płyta
Układ przed adaptacją 5
Koszty okołozakupowe 180 000 zł
Dochód roczny z lokalu dla inwestora Do remontu
Kwota zakupu180 000 zł
Nakłady razem33 000 zł
Moje wynagrodzenie7 000 zł
Suma nakładów inwestora220 000 zł
Kwota sprzedaży259 000 zł
Zysk inwestora przed podatkiem39 000 zł
Zysk inwestora bez sourcera46 000 zł
Zakup mieszkania42 628 zł
Sprzedaż mieszkania42 672 zł

Podsumowanie projektu

Jest kilka etapów rozwoju sourcera. Na początku szuka się okazji samodzielnie. Potem siatka wypracowanych kontaktów podsyła nam różne tematy, które trzeba przesiewać w odpowiednim tempie.

Największe pieniądze na nieruchomościach zarabia się w momencie zakupu nieruchomości. Wszystko co zrobimy później to tylko kosmetyka do finalnego zysku.

To czy kupimy meble w IKEI czy w innym sklepie nie wpłynie tak znacząco na zysk, jak zakup nieruchomości kilkadziesiąt tysięcy mniej niż wynosi “cena rynkowa”.

Sorcerer w j.angielskim to słowo oznaczające czarnoksiężnika. Sourcing to wyszukiwanie potrzebnych informacji.

W związku z tym, że oba słowa są podobne chciałbym zdementować plotki:
– w szukaniu okazji inwestycyjnych nie ma żadnej magii ani szczęścia.

Poza normalną pracą, kluczowe są trzy czynniki:

– umiejętność analizy transakcji i stworzenia biznesplanu nieruchomości
– znajomość wszystkich źródeł wyszukiwania okazji ( spółdzielnie, licytacje, ulotki itd )
– umiejętność negocjacji ceny ze sprzedającym mieszkanie

Codziennie dostaje kilka maili z propozycją zakupu jakiejś nieruchomości. Niestety 50% maili to informacja o tym, że jest do kupienia normalne mieszkanie lub tania działka kawałek od miasta.

Sama informacja o cenie nieruchomości nie stanowi o okazji inwestycyjnej. To pomysł na wygenerowanie zysku w jak najkrótszym czasie stanowi o tym, czy wejdziemy w dany projekt czy nie.

Dlatego postanowiłem zorganizować cykliczne spotkania, na których pokażę jak tworzyć odpowiedni biznesplan do nieruchomości, aby okazje które do mnie spłyną były już wstępnie przefiltrowane.

Dzięki podstawowemu przeszkoleniu, inwestorzy wiedza jakie informacje są kluczowe, aby nieruchomość stała się wartościowa dla inwestora. O wiele łatwiej współpracuje mi się z osobami, które samodzielnie wiedzą jakiej analizy trzeba dokonać przed telefonem do zainteresowanego inwestora.

Jeżeli chcesz wziąć udział w takim spotkaniu to zapoznaj się z Akademią Sourcingu™.
Raz w miesiącu 20 osób dowiaduje się gdzie i jak szukać okazji inwestycyjnych.

Dzięki temu przez kilka miesięcy w sumie kilkadziesiąt osób w całej Polsce dowiaduje się jak zarabiać na nieruchomościach nie używając własnego kapitału. Tworzy się siatka świadomych sourcerów, którzy dostarczają i przyjmują okazje inwestycyjne.

Więcej na:
pawelalbrecht.com/akademiasourcingu/